Portal
 
Ośrodek
Sportu
Biblioteka Publiczna
T. Przyjaciół Radzymina
PZW 19 Radzymin
PZŁ - Koło
Przepiórka
OSP Gm.
Radzymin
UMiG
Radzymin
Powiat Wołomiński
 
 
 
napisz do RPInfo.pl

 ROK ZAŁOŻENIA 1947     IMZ login...
 odwiedzono 182370 razy  
Rybki NAGŁÓWKA
RZEKA RZĄDZA
Niewielka w porównaniu z Bugiem rzeka Rządza bierze swój początek gdzieś pod Kałuszynem za Mińskiem Mazowieckim i wpada do Zalewu Zegrzyńskiego w miejscowości Załubice- Gmina Radzymin.
Płynąc wartko przez nizinę mazowiecką zbiera wody z mniejszych cieków i rowów, stając się w swym środkowym i dolnym biegu dość atrakcyjną dla wędkarzy.
Chłodna i stosunkowo czysta woda kryje pod swoją powierzchnią tajemnicę czasami zaskakującą. Wymiarowe szczupaki, jazie, klenie, okonie i płocie zdarzają się bardzo często. Od kilkunastu dobrych lat w Rządzy utrzymuje się również pstrąg potokowy, być może dzięki temu, że okolice Stanisławowa to fragment rzeki o charakterze górskim. Dość duży spadek, piaszczyste i żwirowe dno oraz głęboczki to idealne miejsce dla kropkowanego drapieżnika.
Gdyby nie występująca co 10 lat przyducha i masowe śnięcie ryb, Rządza byłaby prawdziwym Eldorado dla wędkarzy lubujących się w połowach na małych rzeczkach.
Rządza wijąca się wśród łąk, z brzegami porośniętymi olszynami ma swój urok i niezaprzeczalne piękno. Szczególnie wiosną stada dzikiego ptactwa i łany żółtych kaczeńców tworzą niezapomniany widok. Warto w tym czasie brodząc w woderach ze spinningiem lub lekką wędką z przystawką poobserwować te cuda przyrody.
Rządza płynąc od Stanisławowa mija leżące u jej brzegów miejscowości: Turze, Dobczyn, Klembów, Zawady, Łosie i Ruda, by zakończyć swą wędrówkę w wodach Zalewu Zegrzyńskiego we wcześniej wspomnianych Załubicach.
Rządza latem płynąca leniwie i będąca zaledwie małym ciekiem wodnym, wiosną i w czasie długotrwałych opadów staje się kapryśna i nieobliczalna. Zdarza się, że nagle zmienia koryto wracając do swoich starorzeczy sprzed kilkudziesięciu lat. Rozlewa się szeroko po łąkach tworząc olbrzymie jeziora i niekiedy powoduje straty materialne w miejscowościach leżących blisko jej brzegów. W latach 70. próbowano regulować jej bieg, lecz na szczęście zrobiono to tylko na kilku małych odcinkach. Do dzisiaj zadziwia nas swoim pięknem.
Miejsc do łowienia ryb jest mnóstwo. Wystarczy dyskretna obserwacja wody i umiejętny dobór przynęty, by nie powrócić do domu o kiju. Oprócz wymienionych wcześniej gatunków ryb trafimy tu nawet drobnego leszcza, krąpia, czy przypadkowo miętusa. Mnóstwo przysłowiowej drobnicy, takiej jak ukleja, jazgarz, kiełb i jelec wywołują nerwową chorobę u wędkarzy. Najlepszą metodą na białą rybę jest przystawka i drgająca szczytówka, rzadziej spławik (ewentualnie przepływanka wiosną). W spinningu najskuteczniejsze są małe wirówki, paproszki, twistery i rippery o niewielkich wymiarach.
W starorzeczach Rządzy były przypadki łowienia lina i dużych płoci.
Jak zwykle największą bolączką wędkarzy są kłusownicy łowiący w dołach i ślepych korytach siatkami i prądem. Wierzę, że coraz częstsze patrole Zawodowej i Społecznej Straży Rybackiej wyeliminują ten proceder.
Drugą bolączką są dzikie wysypiska śmieci pojawiające się w lasach i nad brzegami rzek. W większości śmiecą mieszkańcy okolicznych miejscowości uważając to za rzecz naturalną.

Ciekawostką dla miłośników Rządzy jest to, że jeszcze na początku ubiegłego stulecia na odcinku rzeki pomiędzy Stanisławowem a Załubicami działały cztery młyny wodne. Ostatni zakończył swój żywot w latach 70. Był to murowany młyn w Kraszewie Starym. Zostały po nim ruiny i piękny próg wodny ze zbiornikiem.

Kończąc ten krótki felieton polecam szczególnie wiosną spływ kajakiem od Kraszewa Starego do mostu w Załubicach Starych. To wspaniała przygoda i możliwość obserwacji rzeki na odcinku prawie 20 km. Podczas spływu uważać należy na zwalone przez bobry drzewa, zbudowane tamy i zatopione konary.
Do zobaczenia na trasie wodnej wędrówki!